Kołacze węgierskie

Kołacz węgierski, kurtoszkołacz, trdelink, ciasto kominowe, takie nazwy udało mi się odszukać. Kurtoszkołacz to tradycyjne węgierskie ciasto. Piecze się je nad żarzącym ogniem. W Polsce najczęściej spotykane są w  food truckach, przyrządzane w specjalnym opiekaczu.

Posypuje się cukrem wymieszanym z cynamonem, cukrem waniliowym ,posypane orzechami, polane czekoladą. Gorące ciastka są najlepsze, uwielbiam. Czy można zrobić bez specjalnej formy, raczej tak. Co potrzebujemy?. Okrągłe kijki, najlepiej taka grubość jak kij drewniany do karnisza, ten od szczotki trochę za chudy:)) Taki kij tniemy na taką długość aby oprzeć brzegi kijka o brzeg np. blaszki do ciasta w poziomie lub pionie. Można nawinąć na drewniany wałek do ciasta. Obojętnie co weźmiemy trzeba dobrze posmarować olejem. Po upieczeniu stawiamy pionowo i powoli kołacz sam się zsuwa. Ja zrobiłam wałki z kijka od karnisza , czystego, nie lakierowanego oczywiście. Można owinąć folią aluminiową i dopiero nawijać ciasto:) Zapraszam to przepisu, to prostsze nisz myślisz:))

Składniki

  • 500 g mąki pszennej
  • paczuszka suszonych drożdży lub 25g świeżych
  • 3 jajka
  • 5 łyżek cukru
  • 80 g roztopionego masła
  • 200 ml ciepłego mleka
  • szczypta soli
  • ok 1 szklanki posypki: cukier gruboziarnisty, cukier waniliowy, cynamon, orzechy( mieszamy w dowolnych proporcjach)
  • olej do smarowania kołaczy i formy

Do miski wsypać mąkę, zrobić dołek, wlać ciepłe mleko,  dodać 1 łyżkę cukru wsypać drożdże, przykryć odstawić niech urosną. Jajka roztrzepać z resztą cukru, wlać do rozczynu, dodać masło, szczyptę soli i zarobić ciasto.  Gdy za rzadkie dodać mąki , za gęste dolać ciepłego mleka. Wyrobić dokładnie jak tradycyjne drożdżowe, odstawić na min 1h do wyrośnięcia, przykryte ściereczką lub pokrywką.

Rozgrzać piekarnik na 180 stopni. Z ciasta urywać kawałki i wałkować długie wałki o szer około 1 cm- 1,5. Kijek, wałek do ciasta, czy co tam będziecie mieć, posmarować olejem. Nawijać wałeczki na zakładkę, na taką długość aby końce kijka oprzeć o brzeg blaszki. Owinięty wałek poturlać po stolnicy, aby wyrównać i docisnąć ciasto. Pędzelkiem smarujemy dookoła oliwą. Na talerz lub płaskiej miseczki wsypujemy posypkę. Bierzemy łyżkę, najlepiej cedzakową i nad formą do ciasta lub innym naczyniem dookoła posypujemy. Nie żałujemy posypki, to cały urok tego ciastka:)) Układamy nawinięte foremki na patelni, formie do ciasta itp. Ja wykorzystałam prowadnice, które mam w piekarniku. Pieczemy do dobrego zrumienienia będzie to około 20 minut. W czasie pieczenia, jeżeli to możliwe, postarajmy się obrócić. Wyjmujemy, stawiamy pionowo i powoli zsuwamy. Najlepsze gorące. Ja upiekłam ostatnio trochę dużo i zamroziłam. Potem wyciągałam po kilka i też były pyszne. Ale się  dzisiaj rozpisałam, zachęcam to zrobienia , to jest pyszne i proste.

Smacznego:)

Share Button

2 komentarze do “Kołacze węgierskie”

  1. Mam problem z tym przepisem, bo nie jest wskazane, kiedy dodać mleko. Czy dawać je do mąki czy zrobić roszczeń z mleka, cukru i drożdży, a potem dać mąkę czy może rozczyn ma być na mące, bo tak też bywa.

    1. Tak jak w opisie:Do miski wsypać mąkę, zrobić dołek, wlać ciepłe mleko,  dodać 1 łyżkę cukru wsypać drożdże, przykryć odstawić niech urosną. Jajka roztrzepać z resztą cukru, wlać do rozczynu, dodać masło, szczyptę soli i zarobić ciasto.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *